W latach 30. ubiegłego wieku Ks. Chrzanowski w "Przewodniku po Janowcu" pisał tak o jego mieszkańcach: "ludność zachowała butę minionych czasów i uważa Straż nad Wisłą : (dawniej „Młody Gryf”). 1938 Straż nad Wisłą : pomorskie czasopismo ilustrowane. 1939 Straż nad Wisłą : pomorskie czasopismo ilustrowane. 1939, numer noworoczny Prom “JANOWIEC”. 22 kwietnia 2023 roku ruszył prom “JANOWIEC”, łączący dwa brzegi Wisły między Janowcem i Kazimierzem Dolnym. Godziny kursowania pomiędzy 8-19. Nie ma stałych godzin, prom pływa w jedną i drugą stronę, w zależności od potrzeb. Cennik za przeprawę wygląda następująco: – bilet normalny (dorośli 1.8K views, 16 likes, 3 loves, 3 comments, 12 shares, Facebook Watch Videos from Dom Kultury w Janowcu: W niedzielę 15.08.2021 o godzinie 12.30 startujemy z Piknikiem Lotniczym w Janowcu nad Wisłą. Janowiec Kościelny temperatura, opady deszczu i zachmurzenie. Pogoda długoterminowa Janowiec Kościelny na 16, 25 i 45 dni – Długoterminowa prognoza pogody w INTERIA.PL - Janowiec Kościelny prognoza długoterminowa Kochani! Niedawno zgłosił się do mnie dziennikarz Onetu, pan Adam Białas, który pisze reportaże o najciekawszych zakątkach Polski i nie tylko. Razem z kierownikiem naszego zamku, Filipem Zamek w Janowcu, dzięki położeniu na skarpie nad płynącą obok Wisłą zapewnia wspaniały widok na malowniczą okolicę. Dawniej była to wspaniale ufortyfikowana twierdza, ale finalnie zamek był po prostu pięknym i wygodnym pałacem. Do dziś przetrwał jako trwała ruina z muzeum. Długość promu to dziś 30,22 m, szerokość - 10,47 m, a wysokość burty - 1,2 m. Zanurzenie promu przy pełnym obciążeniu nieco się zwiększyło i wynosi 0,55 m. Jednostka ma nośność 14,168 tony. Obecnie prom nosi nazwę "Janowiec". To jedyna przeprawa promowa na obszarze Kazimierskiego Parku Krajobrazowego. Janowiec er en landsby i Polen, i Województwo lubelskie ved Puławy. Janowiec ligger ved floden Weichsel . Ciekawe Miejsca i Co Warto Zobaczyć. fotografia – Janowiec. Janowiec to urocza i emanująca historią miejscowość w województwie lubelskim, znajdująca się nad Wisłą, w pobliżu Puław i Nałęczowa. Miejscowość ta pod inną nazwą była wymieniana w kronikach już w pierwszej połowie czternastego wieku, a prawa miejskie otrzymała sY6Png. Zamek w Janowcu nad Wisłą jest siedzibą jednego z oddziałów Muzeum Nadwiślańskiego. Dawniej był własnością magnackich rodów Firlejów, Tarłów i Lubomirskich. Obecnie turyści mogą zwiedzać zespół budowli: Zamek bastejowy wzniesiony na pocz. XVI w. i rozbudowywany do XVIII w. Z jego powstaniem związani są wybitni architekci i rzeźbiarze: Santi Gucci Florentino (renesans), Giovani Battista Falconi i Tylman z Gameren (barok). Do zwiedzania: dziedziniec, krużganki i taras widokowy na pradolinę Wisły, odbudowany Dom Północny z wystawą "Historia zamku. Budowa, Rozbudowa, Konserwacja". Dwór barokowy, z lat 70-tych XVIII w. przeniesiony z Moniak koło Urzędowa. We dworze znajduje się stała wystawa wnętrz dworu ziemiańskiego oraz pokoje gościnne. Spichlerz zbożowy, drewniany z XIX w., przeniesiony z Podlodowa nad Wieprzem. Wewnątrz wystawa etnograficzna: sztuka ludowa, rzemiosła, transport wodny, rybołówstwo. Stodoła drewniana z XIX w., prz W nocy przerwany został wał w Janowcu. Już teraz zalanych jest ok. 1000 ha powierzchni gminy Janowiec. Woda zalewa trzy miejscowości: Brześce, Janowice i niżej położoną część Janowca. W Janowcu trwa ewakuacja mieszkańców oraz szacowanie szkód. - Trudno powiedzieć jak doszło do przerwania tego wału - mówi st. kpt. mgr inż. Krzysztof Morawski, rzecznik prasowy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Puławach. - Był to odcinek wału, który przez cały czas monitorowaliśmy, był dokładnie sprawdzany i kontrolowany. Bez wątpienia przyczyniły się do tego bobry, które tam żyły. Jak dodaje Krzysztof Morawski, na pewno to wszystko będzie analizowane i sprawdzane, bo powód przerwania wału musi być jasny. W gminie Janowiec woda powoli ustaje, doszła ona do Janowic, jednak jest szansa na to, że dalej już nie pójdzie. Pewności niestety nikt nie ma, bo jak wiemy Wisła lubi nas zaskakiwać. Janowiec bez prądu, 8 czerwca godz. By dowiedzieć się czegoś więcej zadzwoniliśmy do Urzędu Gminy w Janowcu. Niestety nie zastaliśmy tam wójta. Chwilę wcześniej wypowiadał się w telewizji. Krótkiej informacji udzieliła nam jedna z pracownic gminy: - Wał w Janowcu został przerwany o północy. Główna ulica miasta jest zalana, nie ma również prądu. Jesteśmy odcięci. W gminie Janowiec sytuacja powoli się stabilizuje, już nie przybywa wody. Jednak zalane zostały pola uprawne, domy oraz drogi dojazdowe. Najważniejsze, że nikt nie zginął, że udało się wszystkich ewakuować na czas. Bo przecież była noc, więc działania były utrudnione. Wody wciąż przybywa, 8 czerwca godz. Mimo działań strażaków i mieszkańców Janowca, wody wciąż przybywa. Od rana podniosła się ona o kilka cm, co powoduje, że fala przesuwa się dalej zalewając kolejne domy. Prace jednak wciąż trwają, ludzie walczą o każdy fragment ziemii. Już w sobotę w gminie Janowiec ogłoszono bezwzględną ewakuację, niestety większość ludzi nie zdecydowała się na opuszczenie swoich domów. Dziś uciekali przed wodą w środku nocy, nie zdążyli ze sobą zabrać niczego. Ewakuacja nadal trwa. Mieszkańcy przenoszą się do swoich rodzin i przyjaciół, inni mogą schronić się w budynku szkoły lub w Ośrodku Kultury. Na razie Janowiec daje sobie radę, poszkodowanym dostarczona została woda. Nie wykluczone jednak, że powodzianie potrzebować będą wielu innych rzeczy, jednak o tym będziemy informować na bieżąco. Woda powoli opada, jednak są to spadki minimalne. 9 czerwca godz. Janowiec nadal jest zalany. Woda co prawda powoli opada, ale są to spadki 10 - 15 cm w ciągu kilku długich godzin. Nic nie wskazuje na to, że ta woda szybko opadanie. Tym bardziej, że prognozy są dość niepokojące - zapowiadane są burze. Już niebawem założone zostanie specjalne konto, na które będzie można wpłacać pieniądze dla powodzian z gminy Janowiec. Być może będzie potrzebna również inna pomoc, np. rzeczowa. Jednak o tym wszystkim będziemy informować na bieżąco. Festiwal Filmu i Sztuki powodzianom. 8 czerwca godz. Wielka woda w gminie Janowiec powoli opada, niestety problemy pozostają. Stowarzyszenie DWA BRZEGI, mając na uwadze bardzo trudną sytuację, w której znalazła się Gmina JANOWIEC, w porozumieniu z Producentem i Dyrekcją Festiwalu, postanowiło udzielić następującej pomocy powodzianom:• Przekazać 10% przychodów z biletów w kinach festiwalowych oraz z koncertów w Janowcu.• Zrezygnować z dotacji Gminy Janowiec na rzecz Festiwalu DWA BRZEGI.• Zorganizować zbiórkę darów w Biurze Festiwalowym w darów (ubrania, środki czystości, żywność tzw. „suchą”, konserwy, koce i śpiwory) prowadzona jest w Warszawie przy ul. Zwycięzców 48 tel.: 0-604 123 123:• W czwartek i piątek (10 i 11 czerwca) w godzinach - W sobotę (12 czerwca) w godzinach - - po południu przewidujemy transport do względu na brak możliwości przechowywania nie będzie przyjmowana żywność wymagająca Dwa Brzegi, chcąc docenić również pomoc innych, oferuje bezpłatne wejściówki na DWA BRZEGI dla wolontariuszy, którzy będą dysponować zaświadczeniem z urzędu gminy o udziale w akcji czas trwa zbiórka pieniędzy dla powodzian na specjalnym koncie. Wpłat można dokonywać na rachunek:BGŻ 92 2030 0045 1110 0000 0183 9800 z dopiskiem:"Dwa Brzegi POWODZIANOM" Rachunek jest zwolniony z opłat, co pozwoli 100% wpływów przeznaczyć dla potrzebujących. źródło: Dwa brzegi. (AS) Jarosław Kaczyński w Janowcu 9 czerwca godz. W Janowcu – wracając z wiecu wyborczego w Lublinie – pojawił się około godziny kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Polski Jarosław Kaczyński. Unikał jednak zarówno dziennikarzy jak i zwykłych obywateli. Spotkał się tylko z wójtem Janowca Tadeuszem Koconiem. (AS) Dary dla powodzian z Janowca. 10 czerwca godz. W Janowcu woda powoli opada. Jednak wielu ludzi nadal nie może wrócić do swoich domów. Ci, którzy powracają, starają się jakoś je uporządkować. Niestety nie jest to takie proste. Dlatego tak ważna jest Państwa pomoc. Pomóc można na wiele sposobów, jednym z nich jest wpłata pieniędzy na powyżej podane konto. Przyjmowane są również dary. Nie ma jeszcze zorganizowanego miejsca zbiórki darów, ale w najbliższym czasie taki punkt na pewno powstanie. Potrzebne jest wszystko, ale najbardziej woda pitna, żywność oraz pasza dla zwierząt. By dowiedzieć się więcej można zadzwonić do Urzędu Gminy w Janowcu, tel. 81 881 58 00 (Ines) Zobacz również: Mapa Janowca Pogoda nie nastrajała do spacerów po parku: buro, szaro, pochmurnie. Udaliśmy się więc od razu na zamek. Widok z mostu przepiękny. Wielkie malownicze ruiny janowieckiego zamku (budowla ma 732 m2 powierzchni) z charakterystycznymi pasami na budynku bramnym stoją na szczycie wysokiej skarpy nad Wisłą. Z trzech stron otacza je naturalny wąwóz i stromizna. Dostęp jest tylko od wschodu i tam też wzniesiono Wielką Basteję i wykopano fosę. Sam budynek bramny również posiada cechy bastei, a początkowo na jego piętrze mieściła się kaplica. Dwie okrągłe, narożne baszty chroniły zamek od wschodu i zachodu. Od północy poza linię pierwotnych murów wystaje prostokątny budynek wybudowany dla zamku zostało przez wieki bardzo mocno zniszczone dlatego też zamek od wielu lat jest w remoncie, jednakże dużą część udostępniono zwiedzającym. Odrestaurowano już budynek przy elewacji północnej oraz skrzydło wschodnie z krużgankami. Schody w skrzydle wschodnim umożliwiają wejście na trzecie piętro skąd rozciąga się wspaniały widok na okolicę. Z góry dobrze widać pierwotny podział zamku na dwie części: zachodnią czeladną z małym dziedzińcem i rycerską z wielkim dziedzińcem. Oddziela je zrujnowany dziś budynek drugiej zamkowej kaplicy wzniesionej przez Lubomirskich nad obrosłą legendami dawną studnią. Poniżej, skręcając w lewo w kierunku budynku bramnego przechodzi się do dawnej sali rycerskiej a obecnie tarasu widokowego a idąc w prawo widzimy wnętrze bastei. Obok krużganków znajduje się szalet, wyjątkowy bo dwuosobowy!Legenda o Białej DamieW ruinach janowieckiego zamku, po zmroku spaceruje postać w zwiewnej białej szacie. Jest to janowiecka Biała Dama, duch niegdysiejszej właścicielki z rodu Lubomirskich. Odwiedza swój zamek, stoi na jego straży. Zamek posiadał trzy słynne sale z marmurowymi posadzkami i kolumnami: salę portretową, bawialną i jadalną. Ta pierwsza utrzymana była w kolorze karmazynowym, a jej ściany w całości pokrywały obrazy przedstawiające historię rodziny Lubomirskich, a także portrety skoligaconych z nią rodów jak Zamoyscy, Tarłowie, Ożarowscy, Ligęzowie. Sala bawialna była największa i pomalowana na żółto. Pod sufitem posiadała chór dla dworskiej kapeli. Z kolei jadalnia była błękitna z miejscami dla aż 100 osób! Ciekawie prezentowałą się też książnica, wypełniona regałami z różnymi księgami. Dla wytłumienia kroków na podłodze leżały perskie kobierce, a sufit ozdobiono kasetonami ze scenami z życia Akademii Krakowskiej. Zwisająca figura Ateny ze świecznikami przypominała, iż jest to miejsce zdobywania wiedzy. W sumie komnat było aż 98, w tym 7 ZAMKU Z KOŃCA XVII WIEKU. ŹRÓDŁO: „ZAMKI W POLSCE PÓŁNOCNEJ I ŚRODKOWEJ”. Legenda o pieczonym kucharzu Na zamku w Janowcu gotował swego czasu kucharz wyjątkowo utalentowany. Wspaniale gotował państwu Lubomirskim, ale swoich podwładnych, kuchcików terroryzował swoim zachowaniem. Prześladował ich na każdym kroku: zabraniał jeść, bił, ganił za byle co, urządzał karczemne awantury, wymierzał okrutne kary. Nienawidzili go kuchcikowie z całego serca. Kiedyś, gdy na jakąś ucztę miała być przyrządzona pieczeń, kuchcikowie przyrządzili ją z niezwyłego mięsa, ze swego szefa. Zamiast wołu upiekli na rożnie okrutnego kucharza, po czym zniknęli z zamku. Legenda mówi, że nigdy nie zostali ukarani za tę zbrodnię, ponieważ nikomu nie udało się ich odnaleźć. Budowę zamku w Janowcu rozpoczął w I poł. XVI w. Mikołaj Firlej herbu Lewart, hetman wielki koronny i kasztelan krakowski. Jego dzieło kontynuował syn Piotr, wojewoda lubelski. Jako budulec wykorzystano kamień i cegłę. Wcześniej, gdy właścicielem tych ziem był ród Janowieckich także mógł istnieć tu jakiś obiekt obronny. Po śmierci Piotra Firleja zamek przeszedł w spadku na jego syna Andrzeja stając się jego jedyną siedzibą. Po śmierci Andrzeja Firleja w 1585 roku w zamku krótko rezydowali Dulscy herbu Przegonia. Po nich przeszedł w ręce Tarłów. W 1654 roku zamek przeszedł na własność Lubomirskich. Około 1664 roku sprowadzili oni do Janowca Tylmana z Gameren, który zaprojektował dla nich kaplicę wzniesioną przy murze oddzielającym dwa dziedzińce zamkowe. Po okresie zniszczeń szwedzkich zamek stał się piękniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. Lubomirscy w odbudowę włożyli ogromne środki chcąc uczynić z niego reprezentacyjną siedzibę jednej z gałęzi rodu. Zwieźli więc do Janowca piękne meble, liczne obrazy, kryształy, brązy, zakupili gabinet numizmatyczny i bibliotekę złożoną z kilku tysięcy tomów. Ponad 100 komnat zostało wyposażonych i ozdobionych z gustownym przepychem. W zamku gościli królowie i książęta. Pojawił się też August II Mocny, wyjątkowo w polskim stroju. Uczta jaką wydano na jego cześć przerosła jego najśmielsze oczekiwania. Podobno powtarzał do Antoniego Lubomirskiego „Schoen, sehr schoen Lieber Prinz” i nie chcąc się z nim rozstawać poprosił o odprowadzenie do samej Warszawy. Legenda o tajemnym przejściu Podobno i w janowieckim zamku było tajemne przejście, jak w każdym porządnym zamku. Miało prowadzić z podziemi kaplicy zamkowej do Wisły. Obecnie śladem po tym przejściu jest studnia, która znajduje się na terenie kaplicy. Mówi się, że kiedyś wyciągnięto ze studni wiadro wody a w nim pływała kaczka. A to by znaczyło, że przepłynęła podziemnym tunelem z Wisły do studni. W czasie II wojny św. wojsko sowieckie wrzucało do studni esesmanów, broniących zamku. W 1783 roku zamek od Lubomirskich odkupił Mikołaj Piaskowski herbu Junosza i rezydował w nim do śmierci w 1803 roku. Na tym skończyły się czasy świetności janowieckiej rezydencji. Zamek został opuszczony i zaczął niszczeć, kolejni właściciele Janowca uznawali, że wydatki na utrzymywanie tak wielkiego założenia są za duże. Zamek do 1928 roku służył za źródło materiału budowlanego. Wtedy zakupił go Leon Kozłowski, który przed drugą wojną rozpoczął remont murów. Niestety zniszczenia z końca wojny zmarnotrawiły ledwo rozpoczęte prace remontowe. Leon Kozłowski pozostał właścicielem zamku w czasach Polski ludowej, ale zaniechał prób odbudowy. W 1975 roku sprzedał zamek na rzecz Muzeum Kazimierza Dolnego. Legenda o nieszczęśliwej Helenie Było to dawno dawno temu.. Córka właścicieli zamku, Helena Lubomirska zakochała się w młodzieńcu, który nie dorównywał jej pozycją społeczną. Rodzice zdecydowanie przeciwstawili się jej planom matrymonialnym. Zrozpaczona Helena skoczyła z okna komnaty, w której więzili ją rodzice, umierając od zderzenia z dziedzińcem zamkowym. Dalszy ciąg przypomina troszeczkę bajkę o Królewnie Śnieżce. Zwłoki Heleny pochowano w szklanej trumnie. Nie wiadomo z jakich powodów jej ciało złożono na zamku w Kazimierzu. Duch Heleny co noc wracał do Janowca i odwiedzał sypialnię rodziców. Mając nadzieję na przywrócenie spokoju duszy zmarłej córki, Lubomirscy sprowadzili trumnę do Janowca i umieścili w miejscowym kościele. Nie wiadomo czy duch Heleny przestał nawiedzać sypialnię rodziców, ale pewne jest, że do dziś zdarza się go spotkać jak przemyka wśród ruin zamku w Janowcu. W 1976 roku rozpoczęto trwające do lat 90-tych prace zabezpieczające ruinę przed dalszymi zniszczeniami. W 1993 roku zdecydowano się odbudować część skrzydeł i stworzyć w nich hotel, kawiarnie, muzeum oraz ośrodek kulturalny. Nieopodal zamku znajduje się dwór wraz z budynkami gospodarczymi przeniesiony tu z miejscowości Moniaki. W środku możemy oglądnąć w pełni wyposażoną siedzibę ziemiańską z XVIII w. Także spichlerz został zagospodarowany i prezentowana jest w nim ekspozycja etnograficzna. Ostatnie spojrzenie na Janowiecki zamek i ruszamy w dalszą drogę 🙂