Zobacz więcej na www.tvp.plWinne są jak zawsze dzieci? DOŁĄCZ DO NAS:http://www.youtube.com/subscription_center?add_user=serialeTVPPOLECAMY:Co nowego? http:/ Ty, to masz szczęście… Twój kraj szczęśliwy, piękny, prawdziwy, Ludzie uczynni, w sercach niewinni… Twój kraj szczęśliwy…” Można kpić, nabijać się , szydzić i robić sobie "bekę" z piątkowego koncertu Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu, poświęconemu plebiscytowi na polski przebój Mundialu 2018. Piosenka z serialu "Ja to mam szczęście" kasia220112 Użytkownik. 17.12.12 o 22:31 w Muzyka z seriali [link:tvp.pl] Piosenka w 19;05 minucie? Język japoński kryje w sobie wiele pułapek DOŁĄCZ DO NAS:http://www.youtube.com/subscription_center?add_user=serialeTVPPOLECAMY:Co nowego? http://www.yout Tekst piosenki. [Intro: Bedoes] Ty szanujesz ludzi za to, jakie mają zegarki. Ja szanuję samotne matki. Nie piję z VIPami i nie palę trawki. Bo wszedłem do branży z tej jebanej klatki. Te same dziewczyny, w których się kochałem. To dzisiaj dziewczyny, co nie mają gracji. Poczytaj poezję lub idź do muzeum. Mam tak samo jak ty (ja mam to) Miasto moje a w nim (swoich ludzi) Mam tak samo jak ty Miasto moje a w nim swoje sprawy [Zwrotka 3: Zajka] Dzień z wygórnego miasta przed 15 Słońce w zenicie, na ulicy od ludzi ciasno Moje miasto moje miasto a w nim Jestem zajęty tym by sobą być [Zwrotka 4: Tede & (Numer Raz)] (Ahh; Miasto moje, prosto Tadeusz jest bardzo zestresowany. Jutro ma bardzo ważną rozmowę kwalifikacyjną. Zwraca się do swojego przyjaciela o pomoc - czy jego życiorys jest dobrze nap Ja mam szczęście Lyrics: Pytają mnie ludzie, jak można stąd uciec / I proszą mnie: "powiedz nam / Co robisz, że wciąż tak sprzyja ci los" / Nie wiem, po prostu ja / Ja mam szczęście Zobacz więcej na: http://www.jatomamszczescie.tvp.plJa to mam szczęście! SEZON2 od poniedziałku do piątku o 19:25 w TVP2 !Polakowie nie mogą zrozumieć, dlacz Tekst piosenki. [Introduction] [Verse 1] There's a lady who's sure all that glitters is gold. And she's buying the stairway to heaven. When she gets there she knows, if the stores are all closed. With a word she can get what she came for. Ooh, ooh, and she's buying the stairway to heaven. There's a sign on the wall but she wants to be sure. QHzGIJ. Hymn o incipicie „Smutno mi Boże” Juliusz Słowacki napisał w 1836 r., w czasie podróży do Aleksandrii (miasto na terenie Egiptu). Okres powstania dzieła był dla poety szczególnie trudny, na co złożyło się wiele czynników – także trudny los emigranta wciąż poszukującego własnego miejsca. Interpretacja Wiersz rozpoczyna się apostrofą skierowaną do Boga. Podmiot liryczny otwarcie przedstawia stan swego ducha, mając zarazem świadomość piękna otaczającego go świata: Choć mi tak niebo ty złocisz i morze, / Smutno mi Boże!. W drugiej strofie pojawia się obraz pustych kłosów. Nadawca komunikatu lirycznego, podobnie jak one, czuje się pozbawiony tego, co najważniejsze - w tym wypadku autentycznej radości. Stanu tego nie okazuje obcym (Dla obcych ludzi mam twarz jednakową, / Ciszę błękitu), lecz otwiera swe serce przed Bogiem. Kolejne strofy rozszerzają obraz cierpienia podmiotu lirycznego. W trzeciej sekstynie porównuje się on do dziecka płaczącego z powodu odejścia matki. Jednak powodem jego łez jest zachód słońca. Stan to paradoksalny, gdyż ma świadomość tego, iż następnego dnia gwiazda wzejdzie ponownie. Trzy początkowe zwrotki utworu można uznać za skomponowane według tej samej zasady nadrzędnej – ukazane w nich zjawiska, choć piękne, nie wywołują u ja lirycznego prawdziwego podziwu. Mimo że są one imponujące, nadawcy komunikatu towarzyszy bliżej nieokreślony niepokój, czuje się niczym pusty kłos – stąd brak autentycznego zachwytu. Czwarta strofa zmienia dotychczasową organizację wiersza i przynosi obraz znany podmiotowi lirycznemu z ojczyzny. Stojąc na okręcie, dostrzega on stado bocianów. Reminiscencja kraju lat dziecinnych prowadzi do otwarcia się nadawcy komunikatu – w końcu podaje on powody swego smutku, co następuje w zwrotce piątej: Żem często dumał nad mogiłą ludzi, / Żem prawie nie znał rodzinnego domu, / Żem był jak pielgrzym co się w drodze trudzi / Przy blaskach gromu, / Że nie wiem gdzie się w mogiłę położę. Są to emocje związane z poczuciem braku przynależności, osamotnienia, utraty. W następnych sekstynach podmiot liryczny maluje przygnębiający obraz kolei swego losu. Godzi się z tym, że jego ciało nie zazna spokojnego snu, a okręt nie zaprowadzi go do ojczyzny. Gorzkiej przyszłości nie jest w stanie odmienić nawet modlitwa dziecka, co wzmacnia poczucie bezradności i gorycz rozczarowania. Ostatnia (ósma) strofa podsumowuje odwieczny porządek dziejów. Piękno świata stworzonego przez Boga podziwiają kolejne pokolenia, po czym umierają, a na scenę wchodzą następne generacje. Ta przygnębiająca świadomość zdaje się rodzić w podmiocie lirycznym sprzeciw, o czym świadczą następujące słowa: Nim się przed moją nicością ukorzę, / Smutno mi Boże!. Hymn Słowackiego jest gorzką modlitwą – skargą. Podmiot liryczny akcentuje kontrast między pięknem świata i jego trwałością a kruchością i przemijalnością ludzkiego życia. Wrażenie to potęguje metaforyka tekstu – okręt błąkający się po morzach i puste kłosy – wzmagająca uczucie zagubienia oraz oderwania, wykorzenienia. Świat jest bowiem piękny, ale istnieją miejsca o wartości szczególnej – niczym macierzyste porty każdego okrętu, do którego ja mówiące nie może dopłynąć. Nadawca komunikatu lirycznego zdaje się nie zgadzać ze swoją sytuacją. Ma jednak świadomość, że wobec wyroków Boga musi pozostać pokorny i cierpliwy – niczym miliony innych ludzi zamieszkujących świat. Analiza Hymn „Smutno mi, Boże” składa się z ośmiu regularnych sekstyn. Budową nawiązują one do strofy safickiej mniejszej (układ czterowersowy, liczby sylab – 11, 11, 11, 5), rozszerzając ją o wyrażenie refrenowe (dwa wersy – jedenastozgłoskowy i pięciozgłoskowy). Zastosowany został w nim następujący system rymów – ABCDEE. Są to zazwyczaj rymy żeńskie, dokładne, na uwagę zasługuje rym składany – ogromnie : po mnie. Warstwa stylistyczna utworu jest rozbudowana. Obraz boskiego stworzenia malowany jest głównie za pomocą epitetów (lazurowa woda, tęcza blasków promienista) i słów oddających jego barwność i majestatyczność. Z kolei sfera emocjonalna podmiotu lirycznego ukazana zostaje przy zastosowaniu porównań (jak puste kłosy), metafor (cisza błękitu) oraz epitetów (białe kości). Za elementy retoryczne i organizujące wypowiedź uznać można wykrzyknienia, anaforę (piąta zwrotka), oraz refreniczne powtórzenie (smutno mi, Boże). Kwestią problematyczną jest także przynależność gatunkowa dzieła. Hymn to uroczysta i podniosła pieśń o charakterze pochwalnym, a w dziele Słowackiego wyraźnie zaznaczone są elementy skargi – typowe dla elegii. Utwór należy do liryki bezpośredniej, refleksyjnej. Podmiot liryczny można utożsamiać z autorem – utwory o charakterze osobistym były typowe dla romantyzmu. Rozwiń więcej Tekst piosenki: Było ciemno Więc niewiele co widziałem I pamiętam też niewiele Było ciemno Wiem, że z pochyloną głowa stałem, tak jak stoi się w kościele A wiec stałem, nie widziałem, było ciemno, lecz słyszałem wciąż Ten glos… „Podejdź bliżej”, więc podszedłem jak skruszony obywatel do przedstawiciela władzy „Podejdź bliżej”, Już wiedziałem, że ucieczka błyskawiczna tu niczemu nie zaradzi Wiec podszedłem, posłuchałem Było ciemno, lecz słyszałem wciąż Ten głos, ten głos, ten głos! To nie wróg był, bo glos cichy i subtelny, ale polski i nieskazitelny To nie wróg był, ten by zaraz, mnie zapytał czy mój światopogląd celny Wiec to nie był wróg na pewno, bo nad głowa, tuż nade mną, wciąż słyszałem ten głos,ten głos, ten głos… „Ty, to masz szczęście, że w tym momencie, żyć Ci przyszło, w kraju nad Wisłą… Ty, to masz szczęście… Twój kraj szczęśliwy, piękny, prawdziwy, Ludzie uczynni, w sercach niewinni… Twój kraj szczęśliwy…” Było ciemno, więc nie mogłem stwierdzić, komu pomyliły się epoki lub stulecia, Było ciemno, może to Mickiewicz jaki, bo tak zgrabnie romantyczna wiarę krzesał, Chyba niezorientowany, bo w tym kraju, tak kochanym, dawno nie był już widziany Może Norwid, bo cos plótł, że łza gdzieś znad planety spada i groby przecieka, Ale skąd by, skąd by wiedział, że na jego słowa ktoś tu jeszcze może czekać Teraz w modzie nie Norwidy, filozofów okryj winy. Więc czyj ten głos, ten głos, ten głos! Było ciemno i sam nie wiem jak do domu wprost doszedłem i do siebie Było ciemno, a ja czułem się jak w niebie, lecz dlaczego nie wiem, nie wiem Z pochylona głową stałem Wierzcie, ja nie zwariowałem, Lecz jak dziecko powtarzałem ten głos, ten głos, ten głos Ja to mam szczęście, że w tym momencie żyć mi przyszło, w kraju nad Wisłą… Ja, to mam szczęście… Mój kraj szczęśliwy, piękny, prawdziwy, Ludzie uczynni, w sercach niewinni… Mój kraj szczęśliwy Ja, to mam szczęście… że w tym momencie żyć mi przyszło w kraju nad Wisłą… Ja, to mam szczęście… Ja, to mam szczęście… że w tym momencie żyć mi przyszło, w kraju nad Wisłą Ja, to mam szczęście… Tłumaczenie: It was dark So what I've seen very little I remember too much It was dark I know that I stood with bowed head, as standing in the church So I've not seen, it was dark, but still heard This voice ... "Come closer" So I went as a representative of the penitent citizen power "Come closer" I knew that nothing here to escape an instant remedy is not So I went, I listened It was dark, but still heard That voice, that voice, that voice! It was not an enemy, because the voice of a silent and subtle, but the Polish and immaculate It was not an enemy, this would at once asked me whether my belief Customs So it was not an enemy for sure because of the head, just above me, still I heard that voice, that voice, that voice ... "You, you are lucky, that at this point, You came to live in a country on the Vistula ... You, you are lucky ... Your country is happy, beautiful, true, People daring, in the hearts of the innocent ... Your country is lucky ... " It was dark so I could not say who went wrong era or a century, It was dark, it may Mickiewicz what, because so deftly romantic faith chairs, Unoriented guess, because in this country, so loved, long ago was no longer seen Maybe Norwid, because something she wove that tear falls somewhere above the planet, and the graves of leaks, But how to, how could he knew that his words could have someone here waiting Now the fashion is not shelleying, philosophers, seal up the guilt. So whose that voice, that voice, that voice! It was dark and I do not know how I came straight home and to each other It was dark and I felt like in heaven, but I do not know why, I do not know I stood with bowed head Believe me, I'm not mad, But as the child repeated the voice, that voice, that voice I have it lucky that at this point I came to live in a country on the Vistula ... I do, then I am lucky ... My country is happy, beautiful, true, People daring, in the hearts of the innocent ... My country is happy I do, then I am lucky ... that at this point I came to live in a country on the Vistula ... I do, then I am lucky ... I do, then I am lucky ... that at this point I came to live in a country on the Vistula I do, then I am lucky ... Wielkie to szczęście nie wiedzieć dokładnie, na jakim świecie się żyje. Trzeba by było istnieć bardzo długo, stanowczo dłużej niż istnieje on. Choćby dla porównania poznać inne światy. Unieść się ponad ciało które niczego tak dobrze nie umie, jak ograniczać i stwarzać trudności. Dla dobra badań. jasności obrazu i ostatecznych wniosków wzbić się ponad czas, w którym to wszystko pędzi i wiruje. Z tej perspektywy żegnajcie na zawsze szczegóły i epizody. Liczenie dni tygodnia musiałoby się wydać czynnością bez sensu, wrzucenie do skrzynki wybrykiem głupiej młodości, napis "Nie deptać trawy" napisem szalonym.